Nauka

Posługując się skopiowanymi z dowodów osobistych danymi, mieszkanka Sosnowca kupowała telefony komórkowe, ale rachunki za ich dostarczenie zaczęli dostawać studenci

Czytaj całość na: katowice.gazeta.pl

Kilkadziesiąt osób wysłało swoje pełne dane osobowe w odpowiedzi na ofertę zatrudnienia w szkole, którą na swojej stronie internetowej zamieścił Grodzki Urząd Pracy. Nie wiedzieli, że za ogłoszeniem stał naciągacz.

Czytaj całość na: krakow.gazeta.pl

Rachunki z nieistniejących firm – przy ich pomocy rodzice usiłują wyłudzić od szkoły pieniądze rzekomo na ubrania i książki dla dzieci. Tylko w jednej placówce mogą to być tysiące złotych.

Czytaj całość na: rp.pl

Czy prawdziwa Arka Noego rzeczywiście została niedawno odnaleziona? Dwóch wytrawnych naukowców, którzy wielokrotnie badali górę Ararat twierdzą, że ostatnie znalezisko jest jednym wielkim oszustwem. Według nich, do uwiarygodnienia mistyfikacji wykorzystano drewno przetransportowane z rejonu Morza Czarnego - czytamy w serwisie WorldNetDaily.

Czytaj całość na: wiadomosci.onet.pl

Nawet kilka tysięcy złotych płacą rodzice, którzy chcą załatwić dziecku miejsce w dobrym gimnazjum. Tyle kosztuje adres w rejonie renomowanej szkoły. Bywa, że w jednym mieszkaniu melduje się nagle pięcioro dzieci.

Czytaj całość na: warszawa.gazeta.pl

Białostocki sąd podtrzymał wyrok skazujący prof. Michała B., byłego rektora politechniki i obecnego szefa uczelni suwalskiej, na grzywnę za podrobienie podpisów własnego syna na uczelnianych dokumentach.

Czytaj całość na: bialystok.gazeta.pl

Mieszkańcy Karpnik podpisywali się pod petycją przeciw likwidacji szkoły podstawowej. Teraz okazało się, że zostali oszukani, gdyż ich podpisy wykorzystano do poparcia miejscowej kopalni, którą ludzie najchętniej zamknęliby.

Czytaj całość na: wroclaw.gazeta.pl

Ruszył elektroniczny nabór do wrocławskich gimnazjów. By wysłać dziecko do najlepszej - ich zdaniem - szkoły, rodzice uciekają się nawet do fikcyjnego zameldowania

Czytaj całość na: wroclaw.gazeta.pl

Około 40 procent studentów łamie prawa autorskie przy okazji pisania pracy magisterskiej. Co za to grozi i jakich zasad przestrzegać, aby napisać "uczciwą" magisterkę?

Czytaj całość na: edulandia.pl

Kupują sprzęt szpiegowski, nagrywają na komórki, kopiują. – Ściąganie to jeden objawów tego, że polskim studentom zbyt często nie chce się uczyć. Coraz częściej spotykam się z przypadkami, kiedy student legitymuje się ściągniętym wcześniej z internetu programem, w żywe oczy kłamiąc wykładowcy, że jest jego – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Andrzej Zalewski z Instytutu Automatyki i Informatyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej.

Czytaj całość na: wiadomosci.wp.pl